wtorek, 2 lutego 2016

Między chceniem, a (nie)spełnieniem, czyli nowości wydawnicze, które mnie interesują

Pomyślałam, że przyda się na blogu cykl o nowościach wydawniczych, które mogą mi się spodobać, i które chciałabym przeczytać. Często miałam tak, że zobaczyłam reklamę albo informację o jakiejś książce, zanotowałam w myślach, żeby o niej pamiętać, po czym oczywiście zapominałam.
Ten cykl posłuży mi i być może też Wam za taki spis książek, po które warto będzie sięgnąć.

Tytuł sugeruje łzawe romansidło, ale okazuje się, że jest to zbiór opowiadań idealny na Walentynki. Dlaczego chcę po nie sięgnąć? Czasami fajnie jest przerwać jakieś opasłe tomiszcze czymś krótkim i lekkim – Tak, cały czas męczę Braci Karamazow – zejdzie mi do maja ;-)









Wstyd przyznać, ale nigdy nie czytałam żadnej książki tego autora. Amerykanin nie jest niczym nowym, ale pojawia się na rynku nowe wydanie. James jest znany z poruszania tematyki realizmu psychologicznego, więc to coś bardziej ambitnego. Choć opis nie zapowiada niczego takiego:  amerykański biznesmen przyjeżdża do Europy, gdzie poznaje młodą wdowę. Prosi ją o rękę, jednak paryski arystokratyczny ród odrzuca go ze względy na maniery i pochodzenie.





Jako miłośniczka klimatów w stylu Downton Abbey czuję się zobligowana do przeczytania tej książki. Pierwszej części zresztą też. Akcja rozpoczyna się w przededniu I wojny światowej i pokazuje losy angielskiej arystokracji.










Wiem, że ten autor jest europejskim odpowiednikiem Paulo Coelho i przy niektórych lepiej się nie przyznawać, że się go lubi. Ale mam to gdzieś i prawdopodobnie sięgnę po tę książkę. Tym razem więcej o przyjaźni, a nie o miłości, jak to przeważnie w książkach Schmitta bywa. Cztery przyjaciółki, które wierzą, że miłość przemija, ale przyjaźń zostaje zaczynają w tajemnicy snuć przeciw sobie intrygi. Stąd przypuszczam też tytuł.






Coś lekkiego w klimatach: samiec alfa i słaba kobietka, którą trzeba chronić. Czasami i takie rzeczy czytuję dla relaksu ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz